Oficjalny serwis miejscowości Komorów



Menu: O Komorowie
» Historia Komorowa
» Zabytkowy Komorów nowe
» Dzienniki Marii Dąbrowskiej
» Rodzina Markowicza
» Maria Dąbrowska
» Mieszkańcy
» O Komorowie
» Biblioteka publiczna
» Szkoła
» Środki komunikacji
» Mapa Komorowa
» Galeria zdjęć Komorowa
» Prognoza pogody

Menu: Wydarzenia
» Wszystkie wydarzenia
» Kalendarium
» Kultura
» Sport
» Forum mieszkańców

Menu: Zarząd Osiedla
» Informacje o Zarządzie
» Kontakt z Zarządem
» Statut
» Uchwały mieszkańców
» Uchwały Zarządu
» Protokoły
» Archiwum poprzednich Zarządów

Menu: Instytucje
» Gmina Michałowice
» Urząd Pocztowy
» Urząd Skarbowy
» Linki
» Katalog firm

Menu: Społeczności
» Komorowskie ZHR
» Kulturalny Komorów
» Stowarzyszenie K40






Głos w sprawie

Jestem przerażona tym co sie dzieje w nowych planach związanych z rozwojem Komorowa. Przecież to zbrodnia zaprzepaszczać to, co było doniosłym osiągnięciem nie tylko urbanistyki polskiej ale i europejskiej. Te "miasta ogrody" to był protest architektów i urbanistów przeciwko istniejącej zabudowie dziewiętnastowiecznej. Te działania władz to niszczenie polskiej myśli urbanistycznej. To tak jakby ktoś chciał na placu zamkowym postawić zamiast kolumny Zygmunta wieże telewizyjną. Przecież układ urbanistyczny "miasta ogrodu Komorów" powinien być wpisany podobnie, jak Kazimierz Dolny, Zamość czy Łazienki, do obszarów objętych opieką konserwatorską.

Jestem zbulwersowana i szczerze zaniepokojona tym co dzieje się we władzach, które żeście wybrali. Powinniście walczyć o zachowanie strefy ochronnej wokół Komorowa - takiej otuliny która obowiązuje przy obszarach chronionych. Ja wiem - to jest ten osławiony i popierany przez tak zwanych światłych ludzi liberalizm.

Najgorsze jest to ze za tym wszystkim kryje sie porostu ordynarna chęć zysku bez żadnego najmniejszego odruchu przyzwoitości. No cóż, ja jako była urbanistka mam w pamięci jak powinno wyglądać planowanie przestrzenne. Pracowałam bowiem w pracowni miejskiej w Sopocie, potem w gospodarce terenami, następnie w pracowni wojewódzkiej a na końcu w pracowni regionalnej w Gdańsku. Przeszłam szkołę opisując moja drogę zawodowa w sposób obrazowy - od majtka okrętowego do pierwszego oficera. Kapitanem nigdy nie byłam bo nie byłam członkiem jedynej słusznej partii - PZPR-u.

To co stało się po roku 1989 z urbanistyką polską, z polskim planowaniem przestrzennym było niespotykanym draństwem. Po prostu rządzący chcieli pozbyć sie jakichkolwiek ograniczeń w rozgrabianiu naszego państwa i tak się stało. Wolność, liberalizm, a co to ma wspólnego z zdrowym rozsądkiem… To tak jakbyśmy chcieli od jutra skasować wszystkie przepisy o ruchu drogowym, cudownie – wolność, nic nie obowiązuje, ale byłaby jatka. Czy ta sytuacja byłaby dobra? Taki sam sposób postępowania w stosunku do istniejących planów przestrzennych przyjęły władze po roku 1989. Zniszczyć. I w tej mętnej wodzie robić (lewe) dobre interesy. Myślę, że właśnie teraz jest dalszy ciąg tego scenariusza w gminie Michałowice. Bądźcie dzielni i walczcie - trzeba by się zorientować kto z dawnych znanych urbanistów mógłby się w to włączyć. Może ktoś z Politechniki Warszawskiej. Kiedyś uczył mnie prof. Wejhert, ale kto teraz tam rządzi to tego nie wiem. Trzeba znaleźć kogoś kto by Was wsparł.

Alicja Kudzinowska-Wolańska

Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.

Trochę się Pani

Trochę się Pani zagalopowała. Kazimierz Dolny, Zamość, Łazienki. Jedno mi przychodzi do głowy
Albo nie widziała Pani Komorowa albo pozostałych wymienionych obiektów. Pusty śmiech mnie ogarnia gdy czytam porównanie np: Starego Zamościa do willi nowobogackich w Komorowie.
Mieszkanka Komorowa

Konserwator o Komorowie

Ciekawe więc czemu konserwator nie widzi ze swej strony przeszkód, aby Komorów chronić w całości? Nie chodzi o pojedyncze budynki, bo brzydkich jest niestety wiele, chodzi o cały uklad przestrzenny, który jest założeniem wzorowanym na projekcie sprzed stu lat - miast - ogrodów. Czyli jeszcze raz - zamiast gęsto zabudowanych przyfabrycznych osiedli mieszkaniowych, pozbawionych światła, zieleni i powietrza, powstał projekt miejscowości, z dojazdem kolejką elektryczną (dziś powiedzielibyśmy ekologiczną), która zmieniała standardy zamieszkania, podnosiła jakość codziennego życia. Chodzi o to, że pomimo gargameli, Komorów jeszcze wciąż jest spokojną, względnie cichą i zieloną miejscowością, z wieloma dużymi działkami - zgodnie z pierwotnymi założeniami, z wieloma zabytkowymi willami, a to warto chronić i zachować w takim kształcie w jakim jest.
A tak na marginesie, to chyba nie najlepiej świadczy o Pani zwracanie się do kogokolwiek "trochę się pani zagalopowała" i komentarz "pusty śmiech mnie ogarnia" - to chyba nie na miarę mieszkanki Komorowa.

...nie do końca..

tylko dwa słowa...
bo na ten temat zabierałem głos już wielokrotnie..
"nie" - ochronie konserwatorskiej Komorowa jako całości (już wielokrotnie pisałem dlaczego) również z tej przyczyny o której sam autor pisze (Gość)"(...)Nie chodzi o pojedyncze budynki, bo brzydkich jest niestety wiele (...)"
Wszystkie te cechy można a nawet trzeba chronić, ale:

pozytywnie i z rozsądkiem...!

może pojść dalej i:
- zastrzec pewną formę budynków (m.in kształt wygląd) w pozwoleniach na budowę/przebudowę
- zmodernizować (napowietrzne linie energetyczne/telekomunikacyjne jako podziemne) i nowe tylko w takiej formie, kto pozwala na modernizację i ich budowę w formie napowietrznej
-....
ale czy do tego potrzebny jest konieczne nadzór konserwatorski...? czy raczej zdrowy rozsądek i chęć władz lokalnych (to się czasem nazywa - polityka...)

.T.

Do "Głosu w sprawie"

Pani Alicjo, dziekuję za zabranie głosu. Proszę się nie zrażać komentarzami w rodzaju "trochę się Pani zagalopowała". Autorka tych słów czegoś nie zrozumiała albo nie chce zrozumieć.
Mam identyczne przekonanie nt. naszej urbanistyki i planowania przestrzennego po 1989 roku. Draństwo to łagodne słowo. Co gorsza, to draństwo, siłą inercji funkcjonuje do dzisiejszego dnia na szczeblu powiatów i gmin. Jest konserwowane poprzez różne grupy interesu. Mieszkańcy Komorowa na szczęście biorą sprawy w swoje ręce. Oby im się udało zachować piekno miasta - ogrodu.

do "Głosu w sprawie"

Pani Alicjo, popieram Pani stanowisko w 100%. Nie ma znaczenia, czy są to Łazienki, Kazimierz Dolny, czy Komorów i jego znamienita przeszłość "miasta-ogrodu", z przepięknymi przedwojennymi willami, urokliwymi ogrodami, starymi, misternie wykuwanymi bramami - chodzi o zabezpieczenie jak najwięcej z przeszłości, tak by utrzymywać piękno i wyjątkowość takich miejsc. Bo czyż tylko Łazienki, Kazimierz i podobne miejsca godne są opieki i szczególnej uwagi? Kompletne niezrozumienie idei! Zacznijmy szanować te małe miejsca obok nas, a nauczymy się szanować wszystkie inne, bez względu na wielkość i historię.
Oby więcej głosów takich, jak Pani Alicji!

zacznijmy?

dopiero teraz?

a co z szanowaniem do tej pory...?

W pełni sie zgadzam szanujmy wszystko co nas otacza jest nasze i nie tylko tu w swoim zakresie..

zauważajmy, przeciwdziałajmy....
na bieżąco...

dlaczego do tej pory zanieczyszczano, wywożono gruz, odpady.... bo nikt nie reagował...?

chrońmy rzeczywiste zabytki, formę i charakter, ale bez nadzwyczajnych rygorów ochronnych...

bo sami staniemy sie zabytkami...

pozytywnie i z rozsądkiem...

.T.

Ochrona konserwatorska.... czy aby napewno?

Witam,

myślę, że wizja objęcia całego komorowa ochroną konserwatorską nie jest najlepszym pomysłem...
to nie jest krok w przód, ale w tył...
Nie można ślepo patrzeć w zachowanie tego co jest...
chyba, że chcemy tu stworzyć skansen kultury dawnej...
ale wtedy to za dużo będzie wycieczek za te kilkanaście (-dziesiąt) lat i też zadepczą wszystko... ech
Niestety to co obecnie przeżywa np. tak często przywoływana wspaniała Podkowa Leśna, która woła o remont wspólnych części miejscowości (starych domów, ulic, chodników i in..) nie należy do tych kolorowych stron rzeczywistości...
Od lat miejscowość ta boryka się z problemami zmiany stanu tych i innych obiektów. Wywalczenie zgody konserwatora na zmianę czegokolwiek, jest niemożliwe lub bardzo kosztowne (czyli też nie możliwe).
Jeżeli wszyscy Komorowianie życzą sobie dużo wyższych opłat (czesto nieuzasadnionych) za możliwość bytowania na tym terenie (oczywiście na "elycie" to pewnie nie robi większego wrażenia), użerania się z konserwatorem zabytków o każdy element krajobrazu, infrastruktury, to powodzenia...

Poddanie całej miejscowości w sposób bezkrytyczny konserwatora zabytków prowadzi w dłuższym okresie czasu do degradacji tej miejscowości a nie rozkwitu.
Obecne uzbrojenie terenu jest już niewystarczające dla obsługi obecnych mieszkańców. Przez bardziej wytężoną eksploatację skraca się żywotność wszelkich instalacji itp. itd. co bedzie wymagało remontów, a więc zgód, kosztów itp.

Co innego wprowadzenie lokalnego prawa/ regulacji m.in w formie planów zagospodarowania przestrzeni, planów rozwoju gminy, studium, które jasno określałyby charakter miejscowości i nakładały stosowne ograniczenia. Oczywiście wymagany jest również szczelny system kontroli respektowania ustalonych praw... (to założenie działa przy każdym wariancie)

pozytywnie i z rozsądkiem...

pozdrawiam

.T.

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w klikalne odnośniki.
  • Allowed HTML tags: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Image links with 'rel="lightbox"' in the tag will appear in a Lightbox when clicked on.

Więcej informacji na temat formatowania



Komorów zagrożony




Blok: Odpowiedzi

Logowanie


© by Rafał Madycki 2005-2007. Wszystkie prawa zastrzeżone. Kontakt: admin@komorow.net