Rozdział 13
Majątek Komorów został objęty reformą rolną i upaństwowiony a następnie oddany pod zarząd Wojska Polskiego łącznie z Helenowem. Przy tej okazji obrabowano Pałac z całego wyposażenia: mebli, dzieł sztuki, antyków, dywanów itp., które częściowo przeniesiono do Helenowa pełniącego do dziś funkcje reprezentacyjnych pomieszczeń Ministerstwa Obrony Narodowej.
Bardzo szybko po okupacyjnych cierpieniach, stabilizuje się życie w Komorowie. Wybrany Sołtys Gromady Pani Irena Bąkowska zaczyna urzędować w tzw. Sołectwie mieszczącym się w domu przy ul. Krasińskiego 19.

Fot.42 Siedziba Gromadzkiej Rady Narodowej z biblioteką i przedszkolem
W domu tym później działała Biblioteka Publiczna. Wydzielono tam także pomieszczenie dla działających na terenie Komorowa różnych organizacji społecznych. W Sołectwie tym pracowała moja matka razem z p. Michnikowskim ojcem znanego aktora.
Rada Gromady, która działała już przed wojną wybierała ze swego grona swego przewodniczącego zwanego Sołtysem Gromady Komorów-Wille, wówczas, gdy w innych sołectwach w Polsce żadnych Rad nie było. Kolejnymi Sołtysami zostali Stanisław Dwornicki, dr. Stanisław Talmont a następnie wybieranym dwukrotnie pan Moroz. Dopiero po wprowadzeniu nowego ustroju administracji państwowej w roku 1947, okazało się, że przedwojenna Gromadzka Rada Komorów-Wille była prototypem Rad Narodowych dla całego kraju z tą różnicą, że funkcję sołtysa przejął Przewodniczący Rady Narodowej. Teren Gromadzkiej Rady Narodowej Komorów-Wille obejmował następujące tereny: Miasto Ogród Komorów, Tzw. Stary Komorów za torami kolejki, Wieś Komorów, Majątek Komorów PGR.
Pierwszym Przewodniczącym Gromadzkiej Rady Narodowej został Józef Krasucki były pomocnik ogrodnika z majątku. Działalność Jego nie zapisała się zbyt chlubnie w dziejach Komorowa gdyż będąc inspiratorem Uchwały Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej doprowadził 25 marca 1955r. do upaństwowienia około 50 placów budowlanych należących do prywatnych osób. Miał w tym swój prywatny interes, bo jeden z tych placów przy ul. Wiejskiej o nr. 143 i powierzchni 2046 m2, wcześniej należący do Zofii Stefanowskiej „kupił” dnia 27 sierpnia 1956r. za symboliczną kwotę wartości 50 kg. cukru. Również inne place „sprzedano” miejscowym notablom za symboliczne kwoty. „Kupili” wtedy swoje place tacy panowie jak np. H.Kotoński plac nr. 118 o powierzchni 1780 m2, wcześniej należący do Tadeusza Markowicza; Jan Ćwilichowski plac nr.357 o powierzchni 1610 m2, wcześniej należący do Stanisława Kapuścińskiego i kilka innych prominentnych osób.
Działalność Józefa Krasuckiego dotknęła mnie osobiście, bo w swojej opinii w RKU Pruszków, o mnie dla celów poboru wojskowego napisał: „ z rodziny wyzyskiwaczy – w czasie służby wojskowej – dać mu w kość”. Zapiski te zobaczyłem po 1956r., w RKU w Pruszkowie. Od szykan w wojsku uratowało mnie tylko dostanie się na studia w 1954r.
Gromadzka Rada Narodowa nie zadowoliła się jednym upaństwowieniem działek, gdyż znów w dniu 7 sierpnia 1959r. na swojej sesji postanowiła przejąć na cele publiczne około 2 ha terenu w rejonie wsi Komorów pod budowę zbiornika wodnego do zabezpieczenia przeciwpożarowego. Uzasadnienie Rady było następujące: Są to tereny stawu na rzece Utracie przy młynie we wsi Komorów i przyległe nieużytki. Wykorzystanie bezużytecznie leżącego terenu wynika z planu zagospodarowania Gromady oraz z planu perspektywicznego jej rozwoju w związku z postępującą w szybkim tempie rozbudową osiedla mieszkaniowego i zaplanowaną budową ośrodka wczasowego w Komorowie; uzasadniają to również względy zdrowotne mieszkańców i wymogi natury gospodarczej. Wykonanie omówionych zadań było postulatami przedwyborczymi programu gospodarczego Frontu Jedności Narodu.
W latach 1948-1949 były plany, zresztą bliskie realizacji, budowy miasteczka filmowego (Polskiego Hollywood) na terenach nad Utratą, tam gdzie obecnie są ogródki działkowe. Cała polska produkcja filmowa miała być przeniesiona z Łodzi. Od stacji WKD miała być zbudowana specjalna droga i planowano uruchomić linię trolejbusową.

Fot.43 Pismo związane z miasteczkiem filmowym
Szkoła Podstawowa rozpoczęła nauczanie dzieci komorowskich w kilka dni po wyzwoleniu, początkowo w domu przy ul. Szosa Komorowska 6 w pomieszczeniach opuszczonych przez niemiecką obsługę składów amunicji. Nauka odbywała się też w pomieszczeniach pałacu w majątku a również w domu prywatnym Państwa Zielińskich przy ul. Jodłowej. Od 1 września 1945r. szkoła zajęła cały budynek przy ul. Słowackiego 19 gdzie działała przez następne dwa lata. Szkołą kierował dalej Henryk Kotoński a nauczycielkami w tym czasie były m.in. p.Remowa, siostry Laskie, p.Stypułkowska. Gimnastyka i zawody sportowe rozgrywane były na polankach w bliskim lesie komorowskim, gdyż w szkole nie było hali gimnastycznej. W 1947r. siedziba szkoły przeniosła się do ofiarowanego przez wojsko baraku z UNRRA postawionego na terenie obecnego zespołu szkół. Nauka w tym baraku odbywała się do roku 1976, kiedy to w dziwny sposób spalił się on przy końcu przeprowadzanego remontu. W latach 70. zaczęły powstawać budynki obecnego Zespołu Szkół Ogólnokształcących.

Fot.44 Tymczasowa siedziba szkoły przy ul. Słowackiego

Fot.45 Pierwszy budynek wyłącznie dla szkoły w Komorowie
Wiejski Ośrodek Zdrowia działał początkowo w istniejącym do dziś maleńkim budyneczku przy ul. Sportowej 37 w którym przyjmował pacjentów dr. Chwat. Filarem służby zdrowia w Komorowie była pielęgniarka Hanna Jankowska służąca pomocą w ciągu dnia i nocy aż do śmierci w latach 70., Mieszkała ona w domu przy ul. Spacerowej 12. W latach 50. Ośrodek został przeniesiony do upaństwowionego prywatnego domu przy ul. Kraszewskiego 13.

Fot.46 Wiejski Ośrodek Zdrowia przy ul. Kraszewskiego
Lekarzami, którzy dali się wtedy poznać jako dobrzy fachowcy byli dr. Śliwicki, dr. Ancerewicz, dr. Malinowski, dr. Kowalski i inni. W latach 90. w wyniku reform służby zdrowia zlikwidowano Wiejski Ośrodek Zdrowia a jego miejsce przejęły dwie spółdzielnie lekarskie mieszczące się przy ul. Berylowej i ul. Turkusowej. Istniejący przy Wiejskim Ośrodku Zdrowia Punkt Apteczny zastąpiły obecnie działające dwie apteki z prawdziwego zdarzenia.
Od lat 50. rozrasta się i modernizuje sieć handlowa. Powstaje piekarnia „U Pycha” przy ul. Kotońskiego, cukiernia przy ul. Matejki, kwiaciarnia na stacji. Powstaje bar „Zakątek” początkowo przy ul. Zamojskiego, ale szybko pod pretekstem rozpijania mieszkańców zostaje zamknięty. W zamian zostaje na stacji WKD zbudowana restauracja „Pod Sosnami”, jednak pod państwowym nadzorem od początku zmierza ku upadkowi, aby w latach 80. zbankrutować. Budynki i teren po restauracji zostają sprzedane spółdzielni „Technika”, która jeszcze niedawno działała. Sklep pp. Osiadaczów przy ul Nadarzyńskiej zostaje przekształcony w magiel mechaniczny aby po pewnym czasie zniknąć całkowicie. W końcu lat 90. sklep Pruszkowskiej Spółdzielni Spożywców przy ul. Matejki zostaje rozebrany. Od około 1970r. działa nowo zbudowany sklep spożywczy przy skrzyżowaniu ul. Podhalańskiej i M.Dąbrowskiej wybudowany przez Spółdzielnię „Michałowiczanka” z Reguł. Sklep ten potem wydzierżawiony a następnie sprzedany dziś nosi nazwę „TEFRA”. Na przełomie lat 80. i 90. powstają sklepy „Jabłuszko” przy ul. Marii Dąbrowskiej i sklep „ u Pęczkowej” przy ul. Zamojskiego. Działa prywatny magiel na ul. 3 Maja blisko skrzyżowania z ul. Wiejską i pod tym samym adresem wykonuje swoje prace krawiec. Powstaje też zespół sklepów na stacji WKD.
Pisząc o Komorowie nie sposób pominąć nazwiska Józefa i Ireny Hołyńskich prowadzących w latach 60-tych hodowlę psów rasowych pod lasem przy wsi Komorów.
W oparciu o upaństwowione tereny w latach 50. zaczynają działalność spółdzielnie mieszkaniowe a mianowicie: Spółdzielnia „Domeczek” – wzdłuż Al.M.Dąbrowskiej oraz „Wiklina” przy tej samej ulicy. Działa także spółdzielnia przy ulicy Sportowej, w której wybudował sobie willę ksiądz z Pęcic a potem pierwszy proboszcz parafii Komorów – ks.Jakubczak. W spółdzielni „Domeczek” rozpoczęła budowę domu znana aktorka Loda Halama jednak ze względu na niejasne rozliczenia finansowe dokonywane przez władze Spółdzielni, wycofała się z uczestnictwa. W spółdzielni tej dziwnym zrządzeniem losu każdy Prezes miał priorytet na wykonanie i wykończenie swojego domu, niezależnie od wysokości wniesionych przez siebie wkładów.
W styczniu 1949r. ksiądz Jakubczak uzyskuje zezwolenie na budowę Kaplicy w Komorowie. Kaplica miała być budowana według projektu inż. Zborowskiego na placu A.Mickiewicza (obecnie ks.Kanonika Kozłowskiego), mimo, że w planach Komorowa miejsce na Kościół z plebanią było przy pl. Paderewskiego. Po różnych zmianach i pozwoleniach rozpoczęto budowę Kościoła ale z braku funduszy w tym trudnym okresie budowa trwa wiele lat i opiera się głównie na środkach prywatnych. Jesienią 1953r. Kościół rozpoczął działalność i zyskał możliwość odprawiania nabożeństw i prowadzenia duszpasterstwa. Od tego momentu Kościół był systematycznie wyposażany. Aby powiększyć rozmiary Kościoła w 1955r. dobudowano przedsionek. W 1956r. wykończono wnętrze Kościoła i zawieszono oszkloną bramę. W 2000r. wybudowano dzwonnicę i ufundowano oryginalne dzwony a w 2003r. zadaszono stopnie wejściowe.

Fot.47 Kościół w Komorowie
W 1956r. wielka polska pisarka Maria Dąbrowska nabyła w Komorowie działkę ziemi z niewykończonym domkiem jednorodzinnym przy ul. Słowackiego nr.7 (obecnie ul. Kraszewskiego nr.3) od państwa Jaźwińskich. Po wykończeniu domku od 1957r. przeniosła się na stałe do Komorowa i zamieszkała ze swoją przyjaciółką Anną Kowalską. Miała tu wielu przyjaciół np. Tolę Pęską, dr.Kaczurbę, Irenę Komorowską – matkę Majki Komorowskiej, Lucynę Terlecką i inne osoby. 19 maja 1965r. Maria Dąbrowska zmarła po długiej chorobie pozostawiając oprócz wspomnień, ogródek i domek. W domku, który został testamentem zapisany miejscowemu społeczeństwu, umieszczono bibliotekę Jej imienia. Biblioteka zajmuje 3 pokoje wypełnione książkami i 2 czytelnie. W ulubionym pokoju Marii Dąbrowskiej znajduje się czytelnia dla dorosłych. W pokoju tym są pieczołowicie chronione pamiątki po Pisarce – biurko, okulary, pióro, kapelusz, zdjęcia i akwarele Jej autorstwa. Do realizacji trudnego zadania adaptacji domku dla potrzeb biblioteki włączyła się z wielkim zaangażowaniem ówczesna kierowniczka biblioteki pani Wisława Cholewicka. Kontynuuje Jej dzieło obecna kierowniczka Biblioteki pani Wanda Kłosińska.
Milicja Obywatelska mająca swoja siedzibę pierwotnie przy ul. Parkowej przeniesiona zostaje do domu przy ul. Krasińskiego 17 i działa w Komorowie do lat 90-tych, kiedy to zostaje przeniesiona do Reguł. Ostatnim Komendantem Posterunku Milicji Obywatelskiej w Komorowie był Jan Czeszejko-Sochacki, który wybudował sobie dom przy ul. Ireny (dostał państwowy przydział działki).

Fot.48 Posterunek Milicji Obywatelskiej
Majątek Komorów po upaństwowieniu miał kolejno kilku właścicieli: najpierw było nim Wojsko Polskie jako wspólne gospodarstwo z Helenowem, następnie Państwowe Gospodarstwa Rolne, a na końcu Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie jako majątek doświadczalny prowadzony wspólnie z majątkiem w Brwinowie. Spółka ta jednak nie wyszła na dobre dla Komorowa gdyż cały majątek jako nierentowny został wcielony do majątku SGGW Brwinów a bogaci się na jego uszczuplaniu tylko SGGW. Przykładem tego stała się sprzedaż Leszkowi Stańczakowi w 1996r. tzw. „Podwórza” z zabudowaniami, który na tym miejscu planował zbudowanie nowoczesnego osiedla. SGGW wsławiło się w okresie swojego władania majątkiem, budową baraczku wzdłuż ulicy Sanatoryjnej dla swoich pracowników. Był to żart mieszkaniowy epoki kwitnącego socjalizmu, który straszy do dziś.
Pałac zostaje wydzielony z majątku i pierwotnie przekazany Szpitalowi dla Psychicznie i Nerwowo Chorych w Tworkach a następnie Szpitalowi Psychiatrycznemu w Warszawie na ul. Dolnej, jako sanatorium dla psychicznie chorych. Chorzy mieli tu oprócz zabiegów medycznych dochodzić do równowagi przez pracę fizyczną w ogrodzie. Pałac dla spełnienia narzuconej roli zostaje poddany barbarzyńskiej przebudowie, w której zupełnie zatracił charakter ziemiańskiej siedziby.
Park przy pałacu – jeden z piękniejszych zakątków Komorowa z urozmaiconym gatunkowo drzewostanem jak np. klony, jawory, jesiony, modrzewie, kasztanowce i lipy. Drzewa te, których wiele to pomniki przyrody są w najwyższym stopniu zaniedbane i cały park popada w ruinę. Park mimo opinii urzędów konserwatorskich i ponoszonych w pierwszych latach po wojnie nakładów staje się przykładem braku troski o dziedzictwo narodowe.
Po wojnie wiele ulic zmieniało nazwy, aby Komorów „nadążał” za linią polityczną Państwa. I tak np. ul. Józefa Markowicza – twórcy i dobroczyńcy Komorowa zmieniono w 1950r. na ul. 1. Maja, aby znowu w 1991r. zmienić ją na 3. Maja. Główna ulica Komorowa Szosa Komorowska po śmierci pisarki Marii Dąbrowskiej, zostaje nazwana Aleją Marii Dąbrowskiej. Dla uczczenia wieloletniej działalności Dyrektora Szkoły w Komorowie, Henryka Kotońskiego w 1985r. ulica Leśna zostaje przemianowana na ulicę Jego Imienia. Ostatnio doszły nazwy nowych ulic: Janowskiego Aleja Jana Pawła II.
W 1981r. mieszkańcy Komorowa znowu przeżywają dni grozy, kiedy to zostaje ogłoszony stan wojenny a w zamkniętej szkole stacjonuje wojsko, na polu przed szkołą rozlokowanych zostaje dziesiątki armat, aby w razie potrzeby ostrzeliwać Warszawę.
W październiku 1998r. obchodzona jest uroczyście 100. rocznica istnienia Komorowa jako miejscowości zorganizowana przez wtedy działającą Fundację Komorów.
W ostatnich latach obserwuje się ogromny rozkwit Komorowa. Zabudowane zostaje całkowicie pole wzdłuż A. M. Dąbrowskiej przez nową spółdzielnię domków jednorodzinnych. Ostatnie wolne place budowlane zostają zabudowane a wiele starszych domów zostaje zmodernizowanych i wyremontowanych. Powstaje cmentarz z kaplicą w lesie komorowskim. Pod lasem wybudowano ujęcie wody dla Komorowa i rozprowadzono sieć wodociągowa a ostatnio kończy się sieć kanalizacyjną. Na początku lat 80. wybudowano sieć gazowniczą, ulice są oświetlone i mają twardą nawierzchnie, co skutkuje wzrostem ruchu samochodowego, przeciw, któremu protestują teraz mieszkańcy. Działa restauracja i kawiarnia przy stacji WKD i liczne sklepy różnych branż. Otwarto oddział Banku Spółdzielczego, są dwie kwiaciarnie, działają warsztaty samochodowe, są fryzjerzy i salony piękności dla pań, są cukiernie, działa na stacji kawiarnia „Art.-Cafe”, są restauracje i oberża piwna „u Michała”. Mamy wszystko, co potrzeba nowoczesnemu człowiekowi.

Fot.49 Nowe Centrum Komorowa
W rozwoju miejscowości niewątpliwie ogromne zasługi mają stowarzyszenia jak „K40” czy „Kulturalny Komorów”. Nie można też pominąć roli Zarządu Osiedla jako przedstawiciela mieszkańców.
Komorów staje się atrakcyjną miejscowością, w której mieszka wielu znanych ludzi - polityków, biznesmenów, bankowców, artystów w tym całe osiedle aktorów w Małych Pęcicach blisko zalewu na rzece Utracie.










Dodaj nową odpowiedź