Oficjalny serwis miejscowości Komorów



Menu: O Komorowie
» Historia Komorowa
» Zabytkowy Komorów nowe
» Dzienniki Marii Dąbrowskiej
» Rodzina Markowicza
» Maria Dąbrowska
» Mieszkańcy
» O Komorowie
» Biblioteka publiczna
» Szkoła
» Środki komunikacji
» Mapa Komorowa
» Galeria zdjęć Komorowa
» Prognoza pogody

Menu: Wydarzenia
» Wszystkie wydarzenia
» Kalendarium
» Kultura
» Sport
» Forum mieszkańców

Menu: Zarząd Osiedla
» Informacje o Zarządzie
» Kontakt z Zarządem
» Statut
» Uchwały mieszkańców
» Uchwały Zarządu
» Protokoły
» Archiwum poprzednich Zarządów

Menu: Instytucje
» Gmina Michałowice
» Urząd Pocztowy
» Urząd Skarbowy
» Linki
» Katalog firm

Menu: Społeczności
» Komorowskie ZHR
» Kulturalny Komorów
» Stowarzyszenie K40






Wyzwolenie Komorowa

Rozdział 12

Po przełamaniu frontu 17 stycznia 1945r. Komorów zostaje wyzwolony spod okupacji niemieckiej przez Wojsko Polskie. 18 stycznia 1945r. przez Komorów przemaszerowały kolumny Wojska Polskiego. Żołnierze byli wygłodzoni gdyż przez kilka dni nie dostawali racji żywnościowych. Szli skierowani przez sztab Armii Czerwonej w rejony ciężkich walk w okolice Kołobrzegu. Mieszkańcy Komorowa, choć sami biedni dzielili się z żołnierzami chlebem, gorącą zupą i papierosami. 20 stycznia 1945r. niespodziewanie przez Komorów przeszła grupa uciekających z okrążenia Niemców.

W tym tak bardzo nieustabilizowanym czasie nad wyraz sprawnie działały sowieckie służby bezpieczeństwa – osławiona NKWD. Aresztowano na kilka godzin moją matkę i mnie jako krewnych „wyzyskiwaczy” - właścicieli majątku Komorów. Przy okazji funkcjonariusze NKWD dokonali w moim domu rabunku kradnąc co cenniejsze rzeczy. Zabrano nas do siedziby NKWD w Grodzisku Maz. kolejką EKD ciągniętą przez parowóz gdyż nie było prądu z powodu wysadzonej przez Niemców elektrowni w Pruszkowie. Matkę poddano długiemu przesłuchaniu związanego z tzw. „pamieszczikami” ale na szczęście wypuszczono.

Na ludzkim nieszczęściu usiłował zbić majątek komorowski piekarz (piekarnia była przy wsi na ul. Wiejskiej), który oferował handel wymienny: chleb za złoto. Wiem to na pewno, bo mojej matce proponował za pierścionek z brylantem aż trzy bochenki chleba!.

Od pierwszych dni wyzwolenia działał w Komorowie posterunek Milicji Obywatelskiej mieszczący się w domu przy ul. Parkowej 15 (obecnie ul. Kotońskiego).

Do zniszczenia pozostałości składów amunicji oddelegowano jednostkę Armii Czerwonej stacjonującą w domu przy ul. Szosa Komorowska 4. Wywozili oni materiały wybuchowe i pociski do lasu komorowskiego i tam wysadzali. Do dnia dzisiejszego są ślady lejów po wybuchach mimo, iż te miejsca zarosły nowym lasem. Działania te miały tragiczne następstwa gdyż brak było nadzoru ze strony żołnierzy, a „niewybuchy” i miny dostawały się w ręce młodych ludzi, którzy z głupoty próbowali je rozkręcać. Zginęło wtedy tragicznie około 20 młodzieńców rozrywanych wybuchającymi pociskami. Z okazji święta „prazdnika” 1 maja 1945r. przydzielono tym żołnierzom po 1 litrze perfum podobno wysokiej jakości na osobę. Matka moja chciała zamienić się z nimi na wódkę, ale stwierdzili, że tak dobrego napitku jeszcze w życiu nie mieli i wszystko w ciągu jednego dnia wypili upijając się do nieprzytomności. Skutek był taki, że spłonęła im kuchnia polowa, w której się kilku poparzyło a nad Komorowem unosiły się opary markowych perfum.

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w klikalne odnośniki.
  • Allowed HTML tags: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Image links with 'rel="lightbox"' in the tag will appear in a Lightbox when clicked on.

Więcej informacji na temat formatowania





Komorów zagrożony



Blok: Odpowiedzi

© by Rafał Madycki 2005-2007. Wszystkie prawa zastrzeżone. Kontakt: admin@komorow.net